Chrupiąca, orientalna sałatka makaronowa satay – z domowym masłem orzechowym

Sałatka satay

Sałatka satayGdzieś na internecie mignął mi przepis na chrupiącą, makaronową sałatkę orientalną o smaku orzeszków ziemnych. W kuchniach wschodu używanie masła orzechowego do potraw, nazywane jest satay. Jakiś czas temu, byłam ogromną fanką marynat z nutą orzechową, ale ponieważ były to zwykle marynaty gotowe, wraz z rozwojem w stronę bardziej zdrowego gotowania, marynaty owe poszły w zapomnienie. Pomyślałam jednak, że będę mogła wykorzystać kupne masło orzechowe, jednak rzeczywistość zmodyfikowała moje plany, ponieważ na mojej wsi w najbliższym sklepie, takowego masła akurat nie było, a na dalsze jeżdżenie po sklepach po prostu nie miałam ochoty. Przyszło mi więc do głowy, że przecież takie masło można zrobić samemu, o ile kupi się orzeszki ziemne niesolone, a i filozofii w robieniu takiego masła nie ma wcale. Na jedyny problem na jaki możemy napotkać, to są to nasze domowe ograniczenia sprzętowe. Masa do blendowania jest bardzo gęsta i większość sprzętów się podczas tego procesu po prostu przegrzewa. Ja do swojego masła użyłam blendera kielichowego o mocy 1000W, (czyli nie mało) a i tak się biedulek przegrzewał i odmawiał współpracy, przez co sam proces trwał bardzo długo. Blendowałam masę kilkadziesiąt sekund, po czym dawałam mu ostygnąć, a potem jeszcze raz i jeszcze. Ponieważ przygotowywałam w kuchni kilka potraw jednocześnie, czasochłonność mi nie przeszkadzała, natomiast domyślam się, że spędzanie tego czasu w kuchni tylko po to, aby przyrządzić masło orzechowe, może być dosyć denerwujące.

Użyłam 400g orzeszków ziemnych niesolonych, które podprażyłam na patelni aż do delikatnego zrumienienia. A potem to już tylko do blendera, i mielenie. Na początku masa jest sucha, a z czasem zaczyna podczas procesu mielenia wydzielać się olej. Im dłużej mielimy, tym bardziej kremowa jest nasza masa. moja nie tak do końca była tak aksamitna jak ta sklepowa.

A teraz przepis:

1 opakowanie makaronu, spaghetti, a najlepiej linguini

1/2 czerwonej papryki

1/2 żółtej paryki

1/2 sporego ogórka zielonego

pęczek szczypiorku od cebulki dymki

1/2 słoiczka odsączonych pędów bambusa

Makaron gotujemy w osolonej wodzie, odsączamy, wrzucamy do miski i studzimy. Papryki kroimy w długie paseczki, ogórka w cienkie plasterki, siekamy szczypiorek dymki i wrzucamy na ostudzony makaron.

Dressing

1 i 1/2 łyżki masła orzechowego

1/4 szklanki sosu sojowego

1/4 szklanki wody

2-3 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku

łyżeczka ostrej pasty paprykowej typu harrisa ( ilość uzależniona od pożądanej pikantności)

1 łyżka oleju sezamowego

2 łyżeczki brązowego cukru

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy w miseczce, aż do jednolitego połączenia składników. Polewamy naszą sałatkę. Wszystkie składniki dobrze mieszamy i wstawiamy do lodówki na około 2 godziny. Po czym sałatka gotowa.

Na drugi dzień też jest pyszna i możemy ją zabrać do pracy, ale jest bardziej sucha, ponieważ makaron wchłania większość naszego pysznego dressingu.

Smacznego!

masło orzechowe1

 

One thought on “Chrupiąca, orientalna sałatka makaronowa satay – z domowym masłem orzechowym”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>