Kulinarne upodobania, czyli o tym jak wyrafinować psu smak ;)

tesla i kapusta

Dawno nie było o niczym innym niż o gotowaniu, i zachwytach niepaloną kaszą gryczaną i cudach wiankach, które można z niej wyczarować, które nie dość, że są bardzo zdrowe i pożywne to jeszcze do tego piekielnie smaczne. Naleśniki, wytrawne pity, placki, racuchy z owocami i miodem, racuchy wytrawne, aj działo się działo z tą gryką w kuchni. Ale dzisiaj będzie z innej bajki, bo co prawda w temacie kulinarnym, ale o psim guście i smaku.

Tesla jest psem rasy gończy polski obecnie w wieku 10 miesięcy. Jako mały szczeniaczek była dosłownie odkurzaczem i wciągała każdą ilość jedzenia, która powodowała, że jej brzuszek był okrągły jak piłka,  a jak nam powiedział weterynarz, oceniać czy za dużo je można po…. konsystencji kupy. Kupa rzadka pies je za dużo. Wszystko było proste jak drut, pies nie grymasił, jadł różnorodnie i zdrowo, gotowane przeplatało się z dobrą jakości karmą ze sklepu i wszystko było git, tylko śmieliśmy się, że absolutnie nie ma z tym brzuchem figury.

Ale ostatnio, sprawy się pokomplikowały. Pies najnormalniej w świecie grymasi. Człowiek nie zawsze ma czas i ochotę gotować psu, więc czasem ratuje się puszką. A tu kicha, bo żarcie może przeleżeć 2 dni w misce, psu się boki zapadają, a człowiek sobie myśli, przecież do cholery to jest pies i do tego gończy, jakby był głodny to by zjadł. Ale nie nasza damesa, będzie chodzić wokół misek, walić w nie łapą, żeby zwrócić na siebie uwagę,  narobić hałasu, snuć się za mną po domu jak cień, patrzeć tymi swoimi smutnymi oczami, „no daj mi coś wreszcie dobrego do jedzenia, a nie to coś co leży w mojej misce” a tego co jej nie odpowiada najzwyczajniej w świecie nie ruszy. Przecież to nie może być aż tak paskudne, jak np. zdechły ptak, albo mysz, które jak dopadnie w lesie to za Chiny ludowe nie można jej z pyska wyrwać. Trzeba wtedy brać psa sposobem, żeby zostawiła to ścierwo. Mój sposób na zostawienie przez niej tego świństwa jest ucieczka. Zaczynam uciekać w innym kierunku, a pies jest tak zdumiony widząc pańcię sprintującą, że porzuca zdobycz i biegnie sprawdzić co się ze mną dzieje, że ja w ogóle biegnę, to musi być poważna sprawa 😉 Sprawę ścierwa mamy chwilowo rozwiązaną. I  tak wracając do tematu miski, nasuwa się pytanie, czy to co pies ma we własnej misce w jego mniemaniu jest gorsze od padliny??? Oczywiście pies to nie człowiek, i cały czas staram się o tym nie zapominać, ale podejście do żarcia naszego psa jest co najmniej dziwne. Oprócz tego, nasza „dziewczynka” szybko się nudzi smakami, to co pałaszowała na „rozstawionych tylnych nogach” jednego dnia (a jest to u niej oznaką, że jest wybitnie pyszne), drugiego jest już dla niej całkowicie be, i nie do ruszenia.  Właściwie do każdego nowego smaku podchodzi z absolutną fascynacją i tak jak się tym smakiem delektuje, tak równie szybko się nim nudzi. Właściwie Tesla nie stawia sobie mięsa, czy kości na pierwszym miejscu. Jej upodobania kulinarne są zgoła można by powiedzieć bardziej wegetariańskie. Dla niej na pierwszym miejscu jest nabiał. Za ser żółty, czy serek wiejski zrobiłaby wszystko. Niestety nie może być na na takiej diecie bo zaobserwowaliśmy, że większa ilość nabiału powoduje u niej łupież. Nie ma problemu z jedzeniem owoców jak banany czy awokado, orzechy czy migdały, są dla niej również wspaniałe. Swojego czasu lubowała się w kapuście, takiej zwykłej białej kapuście. A to co znajduje się w jej misce, mimo że wcześniej jadła, czasami jest nie do ruszenia i koniec.

Doszłam do wniosku, że „jaki pan taki kram” i najzwyczajniej w świecie jakoś tak niepostrzeżenie rozpuściłam kulinarnie psa. Moja wina, moja bardzo wielka wina i będę próbowała jakoś to odkręcić. Więc życzcie mi powodzenia, bo znowu chciałabym mieć psa” odkurzacza”, który dosłownie wymiata wszystko z michy.

A tu pies z marchewką :)

tesla i marchewka

3 thoughts on “Kulinarne upodobania, czyli o tym jak wyrafinować psu smak ;)”

  1. Anonim pisze:

    Psu nie wolno podawać migdałów .

    1. admin pisze:

      W takim razie nigdy więcej już nie dostanie. Dzięki za informacje.

  2. zapraszam do sklepu oferującego gadżety z psami !
    kubki z ogarem, podkładki z psami, przypinki, koszulki z psami i wiele innych!!

    psie gadżety to super sprawa :)

    http://www.psiebajerki.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>