Mleko migdałowe, kto zarabia na chorobie i czy istnieje lekarstwo na katar

Powiedzenie lekarzy medycyny tradycyjnej mówi, że „katar leczony trwa tydzień, a nie leczony 7 dni”. I chyba w tym momencie medycyna tradycyjna przyznaje się do bezradności, nawet w tak trywialnej i popularnej przypadłości, jaką jest zwykły katar. Ponieważ medycyna współczesna nie traktuje człowieczego organizmu całościowo, skupiając się tylko na usuwaniu, bądź łagodzeniu objawów, a nie usuwaniu przyczyny jednostki chorobowej, to skutek jest taki, że nawet leczenie zwykłego kataru ją przerasta, nie mówiąc już o poważniejszych schorzeniach z rakiem włącznie. Widziałam za dużo dzieci z przysłowiowym glutem do pasa , który trwał miesiącami, z mamusiami wpiskującymi różne specyfiki do zagluconego noska (sama byłam taką mamusią), żeby uwierzyć, że leczony czy nie leczony katar trwa tydzień. Nawet leczony medycyną współczesną wiem, ze może trwać bardzo długo i bardzo chętnie przeistoczyć się w infekcję, oskrzelową, płucną, uszną czy zatokową. Przecież zawsze wszystko się zaczyna od niewinnego katarku, a potem to już hop siup i nasza pociecha ma gorączkę i kaszel. Kto z nas nie zna takiego scenariusza?

No i właśnie, dzisiejszy wpis miał być po prostu o tym, jak w domu zrobić mleko migdałowe, ale naszło mnie poczucie misji i temat zaczął ewoluować w mojej głowie.      

W biznesie powiada się zaś, że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze. 

A tym razem będzie o naszych pieniądzach i o naszym zdrowiu i naszej edukacji. Współczesny świat jest tak skonstruowany, żebyśmy pracowali, konsumowali, wierzyli w to co zapodają na krowim placku na ścianie i za wiele się nie zastanawiali. Leczyli się u lekarza, poddawali obowiązkowym szczepieniom, a każdy kto zaczyna samodzielnie myśleć jest ośmieszany, szykanowany, nazywany zwolennikiem spiskowej teorii dziejów, czy podejrzewany o skeciarstwo, żeby przypadkiem, tylko komuś nie przyszło do głowy, że może jednak coś w tym jest. Poziom edukacji zaczyna zbliżać się do depresji. Nawet daleko nie trzeba szukać, wystarczy sięgnąć po  wyniki tegorocznych matur, która w dzisiejszych czasach jest trywialna, w porównaniu z tą z lat 80 tych czy 90 tych a i tak mimo to 30% nie zdało matury!!!! Hodujemy społeczeństwo memów internetowych, niezdolnych do samodzielnej syntezy informacji i wyciągania wniosków. Lektury szkolne mają na marginesie ekstrakt najważniejszych informacji, oraz interpretacje, zwalniając tym samym ucznia z samodzielnego myślenia a ucząc przyjmowania wszelkich informacji bezkrytycznie, w zamian za co oferując maturalny klucz. I taki obywatel czy obywatelka nie ma nawyku samodzielnej analizy informacji, którymi jest codziennie bombardowany.W przypadku, gdy przestałby wierzyć, że mleko wzmacnia kości, antybiotyki,  sterydy,, czy chemioterapia są zdrowe i leczą, to powinno zacząć kiełkować w głowie do obywatela czy obywatelki i łączyć się w logiczną całość, że:

przemysł farmaceutyczny jest drugim po zbrojeniowym najlepiej zarabiającym przemysłem na świecie,

W takim razie, jakim cudem w interesie przemysłu farmaceutycznego byłoby wyleczenie pacjenta? Tylko utrzymywanie go w stanie przewlekłej choroby, gwarantuje gigantyczne zyski i to właśnie o te zyski chodzi.

Reklamuje się lekarstwa, suplementy, pigułki, a kompletnie ignoruje się temat jak wpływ mają różnorakie pokarmy na nasze ciało. A dzieje się tak dlatego, że świadomy człowiek, byłby zdrowym człowiekiem, a zdrowy człowiek to człowiek który nie zasila przemysłu farmaceutycznego, mięsnego, mlecznego i Monsanto, że swoimi genetycznie modyfikowanymi organizmami. Na na poziomie obywatelskim nie widzę raczej możliwości nie wspierania przemysłu zbrojeniowego.

I teraz czas na to jak się rozprawić z katarem.

Obywatel i obywatelka odstawiają mleko zwierzęce a w szczególności krowie, które ma właściwości zaśluzowujące  i wychładzające organizm, wprowadzają kaszę jaglaną, która ma właściwości wysuszające, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybiczne, a dodatkowo jest alkalizująca, i powiedzmy, że mamy „lekarstwo” na katar. Oczywiście jest bardzo wiele innych czynników i sposobów naturalnego podnoszenia odporności organizmu, ale to temat na osobny wpis, a teraz czas na przepis.

MLEKO MIGDAŁOWE

Takie mleko jest smaczne proste i tanie w przygotowaniu. Musimy tylko pamiętać o tym, aby dzień wcześniej namoczyć migdały minimum przez noc, a na drugi dzień możemy przystąpić do przygotowania  Odcedzamy migdały z wody, w której się moczyły i miksujemy około 4 minut ze świeżą woda w stosunku 1:4, na jedna część migdałów 4 części wody. Ja do przygotowania używam wody mineralnej bądź oligocenki. Przecedzamy przez sitko i gazę, może być też bawełniana szmatka, wyciskamy pulpę migdałową i gotowe.

Jako produkt uboczny mamy pulpę migdałową, z której możemy zrobić wegański serek, albo wysuszyć na mąkę, o której  więcej możecie przeczytać we wpisie o ciasteczkach migdałowych i wspaniałych właściwościach migdałów. 

Mleko można delikatnie dosłodzić ksylitolem, lub stewią, jeżeli lubicie słodszą wersję i gotowe, to nie może się nie udać.

Smacznego!

One thought on “Mleko migdałowe, kto zarabia na chorobie i czy istnieje lekarstwo na katar”

  1. skuteczne pisze:

    Wybitnie fajowy post, badawcze zapisy zalecam wszystkim lekturę

    my blog post skuteczne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>