Obłędne 2 składnikowe racuchy z gryki z jabłkami – bezglutenowe

gryczane racuchy z jabłkami

Zupełnie wyleciało mi z głowy, żeby podzielić się tym fantastycznym przepisem. Oczywiście były już naleśniki z samej gryki i właściwie przepis nie jest tu tak bardzo potrzebny, bo można się domyśleć, że tak jak z ciasta naleśnikowego, tylko trochę gęstszego robi się racuchy, tak z ciasta „grykowego” również można je zrobić. Pomysł jest o tyle genialny w swej prostocie, że bez mąki, jajek i cukru, otrzymujemy fantastyczne ciasto „naleśnikowe”, które mało tego, że jest o niebo zdrowsze, to jeszcze zdecydowanie smaczniejsze i bardziej chrupiące od tradycyjnego, nadaje się dla alergików i bezglutenowców.

Tak jak w przypadku naleśników, grykę moczymy przez noc zalewając ją dwukrotną ilością wody. Następnie wodę z moczenia zlewamy, grykę płuczemy i miksujemy na gładką konsystencję dolewając świeżej wody, alby uzyskać konsystencję gęstej śmietany. Ja namaczam więcej gryki, którą następnie miksuje i przechowuje do 2 dni takie gotowe ciasto w lodówce. Wtedy mam od razu szereg możliwości jego zastosowania, czy chcę usmażyć naleśnika, wtedy ciasto delikatnie rozwadniam, czy zrobić racucha na słodko, z czym akurat mam ochotę.

Do ciasta obieram jabłka (ja akurat lubię kiedy jest ich dużo) ścieram na tarce o grubych oczkach, łączę łyżką razem składniki i wykładam łyżką na patelnię z niewielką ilością rozgrzanego oleju. Smażę na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor i gotowe. Fantastyczne smakują polane miodem, syropem klonowym, bądź syropem z agawy i posypane pokruszonymi orzeszkami czy migdałami. W następnej wersji pojawił się również cynamon, sprawiając, że racuchy były bardziej szarlotkowe w smaku. Z tym ciastem można wspaniale eksperymentować na słodko bądź bardziej wytrawnie np. z warzywami. Miałam jeszcze wersję z pokruszonym bananem, ale w naszym domu tylko ja lubię smak bananów (chyba że są przemycone pod smakiem kakao tak jak w przepisie na murzynka bananowego.

Ale klasyczne racuchy z jabłkami polecam, smacznego!

 

 

8 thoughts on “Obłędne 2 składnikowe racuchy z gryki z jabłkami – bezglutenowe”

  1. sts pisze:

    Pisząc „grykę” masz na myśli kaszę gryczaną?

    1. admin pisze:

      dokładnie tak, niepaloną kaszę gryczaną

  2. Ania_S pisze:

    Bardzo ciekawy przepis z tą gryką :)

    1. admin pisze:

      Dzięki. Sama byłam do tego przepisu sceptyczna, ale przeszedł moje oczekiwania :)

  3. Betty pisze:

    A czy można zamiast kaszy użyć gotowej mąki gryczanej?

    1. admin pisze:

      Nie sądzę, żeby można to było zastąpić. Podczas moczenia, kasza nabiera takiego specyficznego śluzu, który wszystko razem po zmiksowaniu bez zbędnych składników skleja i powoduje, że ciasto jest elastyczne i sie nie rozpada. Wiem że w sklepach trudno kupić nie paloną grykę, ale proponuje poszukać na bazarach i targowiskach, sprzedawaną na kilogramy. Ja tak kupuje, najczesciej 2-3 kg na raz, a i tak szybko schodzi.

  4. Paula pisze:

    mam pytanie jak promocja gryki przekłada się na ilość racuchów to znaczy ile gramaturowo to ile racuchów 😉

    1. admin pisze:

      Szczerze mówiąc nie ważyłam, ale jak gryka namięknie i robi się cięższa, to w połączeniu z wodą jest naprawdę wydajna…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>