gończy polski

Łokieć tenisisty- czyli mam psa, ale co ma piernik do wiatraka

Czyli dzisiaj tak trochę z innej beczki. O moim psie już kiedyś było, suka rasy gończy polski dla niewtajemniczonych. Przyznaję poległam, wybrałam psa nad którym nie do końca panuję i który łatwym nie jest. Urok te rasy polega na niesamowitej urodzie, która i mnie zwiodła. Przyznaję i biję się w…

Psie szczęście

Psie szczęście, czyli o tym jak pojawienie się w życiu psa może wpłynąć na porzucenie wstrętnego nałogu

Tak naprawdę nigdy nie miałam psa, bo posiadanie przez krótki moment łajzy Atosa w typie foksika się chyba jednak tak bardzo nie liczy… Atos był łajzą i włóczęgą i powsinogą. Mimo, że został przez moich rodziców zaadoptowany, to chyba jednak nie doceniał domowego życia rodzinnego, uciekał kiedy tylko się dało,…