Tybonek, Politura i Brown button, czyli konia z rzędem temu kto ten sen zinterpretuje

KEEP CALM AND BE TYBONEK

Tym razem wpis jest bardziej lifestylowy, bo rzecz o snach będzie.

Pewnym rankiem, mój „Połowiec” obudził się  i rzecze do mnie tak:

-ale miałem dziwny sen

Więc ja pytam oczywiście co się mu przyśniło, a on mi prawi:

Śniło mi się,  że pojechaliśmy odwiedzić mamę i mieliśmy jeszcze wstąpić do przyjaciela, mieszkającego w tej samej klatce, a ja nagle mówię do niego,  że jeszcze musimy odwiedzić Tybonka.

Więc pyta się mnie ten mój, czy mam pojęcie, kto to może być ten Tybonek, ja oczywiście na to, co zgodne z prawdą, że pojęcia bladeho nie mam, bo żadnego Tybonka nie znam, i że przecież skąd znać mam, bo to jemu się to w końcu przyśniło. Ale z ciekawości stwierdziłam, że wujka gugla zapytam, co może by on pomógł ten dziwny sen zinterpretować. Ale wujek gugle, plątał się i mieszał w zeznaniach odpowiedź do POLITURY podobną podając. Ze śmiechu się pokładając ułożyliśmy stwierdzenie, że to pewnie Tybonek na politurze z Brown Buttonem wódkę piją. Dzieciaki to podchwyciły i teraz Tybonek, Politura i Brown Button są naszymi rodzinnymi postaciami fikcyjnymi. A jakby się jakiś interpretator snów wśród Was znalazł to może, konia z rzędem nie ofiaruję, bo nie mam ale słoiczek dżemu truskawkowego własnej roboty mogę zaofiarować, za ciekawą tego snu interpretację.

Więc KEEP CALM AND BE TYBONEK

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>