Warzywny, wegański pasztet z kaszy gryczanej z daktylami i żurawiną

pasztet1 copy

 

Pomysłów na wykorzystanie kaszy gryczanej niepalonej jest bardzo wiele, ponieważ z racji swojej śluzowatości, daje olbrzymie pole do popisu w kuchni. Jest fantastyczna do jednoskładnikowych naleśników, pit, placków a nawet chleba. Natomiast bardziej popularna i łatwiej dostępna jest kasza palona, o bardziej wyraźnym, charakterystycznym smaku, za którą nie wszyscy przepadają. Co jednak zrobić jeżeli w jakiś niespodziewany dla nas sposób, wejdziemy w posiadanie większej ilości kaszy gryczanej palonej? Osobiście znam taki przypadek i dlatego skłoniło mnie to do poszukiwania pomysłów na jej wykorzystanie. Stąd dzisiaj propozycja pasztetu, w którym bogactwo smaków i przypraw powoduje, że charakterystyczny smak kaszy jest niewyczuwalny, a konsystencja pasztetu, zwarta, wilgotna i świetna do kanapek.

2 szklanki kaszy gryczanej suchej

3/4 szklanki soczewicy

1 szklanka warzyw (marchew, pietruszka może być też brokuł czy papryka)

3 duże cebule

6 daktyli

garść żurawiny

sól, pieprz, sos sojowy i gałka muszkatołowa do smaku

łyżeczka ostrej papryki

1/2 szklanki mąki ziemniaczanej

1/2 szklanki mąki gryczanej – oczywiście może być inna mąka

olej do smażenia

Ponieważ soczewica oraz kasza gryczana mają podobny czas gotowania, zalałam je razem 3,5 szklanki wrzątku, posoliłam i ugotowałam razem na sypko. W międzyczasie zalewamy daktyle i żurawinę gorącą wodą, tak aby były przykryte wodą i zostawiamy do namoknięcia.

Cebulę obieramy i kroimy w dużą kostkę, oraz podsmażamy na oleju do delikatnego zbrązowienia. W połowie smażenia dodajemy warzywa i dalej podsmażamy razem. Kiedy cebula się zbrązowi to warzywa powinny być już miekkie.

Przekładamy do miski kaszę gryczaną z soczewicą, cebulę z warzywami, zalewamy wodą, w której moczyły się daktyle i żurawina, dodajemy przyprawy i blendujemy wszystko na gładką masę. Do masy dodajemy mąkę, mieszamy, na koniec dodajemy pokrojone wcześniej daktyle, oraz żurawinę, mieszamy i przekładamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy około 1 godzinę 20 minut w temperaturze 170C, ja użyłam termoobiegu.

Pasztet w smaku jest bardzo wytrawny, lekko słodkawo pikantny, a użycie większej ilości sosu sojowego powoduje, że ma delikatną grzybową nutę.

Smacznego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>