Wege murzynek – chlebek bananowy, czyli jak uratować czarne banany od wyrzucenia…

Tak jak już wcześniej pisałam we wpisie o chlebie orkiszowym, gluten z dzisiejszej pszenicy, która niewiele ma wspólnego ze zbożem, którym żywili się nasi przodkowie, a jest tylko trucizną, więc dalej próbuję swoich sił w świecie zdrowego pieczywa. Ponieważ orkisz, jest bogactwem odżywczym i ma bardzo uzdrawiający wpływ, mimo, że zawiera pewien rodzaj glutenu, jest zwykle bardzo dobrze tolerowany przez organizm ludzki, jednakże wykluczony przez osoby chore na celiakię. Ponieważ u nas w domu nikt chory nie jest, a tylko, unikamy glutenu pszenicznego mąką orkiszowa dosyć często u nas gości, ponieważ jest bardzo wdzięcznym tematem do wypieków.

Nigdy nie fascynowałam się kuchnią amerykańską, a w ostatnich kilku dniach wykorzystałam 2 przepisy, które jak się okazuje oryginalnie pochodzą z kuchni amerykańskiej. Pierwszy to był przepis na chleb kukurydziany, (pewnie wrzucę przepis jak go dopracuję) a potem całkiem niezaplanowanie kręcąc się po kuchni spojrzałam na 3 banany, o całkowicie czarnej skórce, które lada moment doczekałyby się kosza na śmieci.

Przeczesałam internet i z kilku przepisów skompilowałam taki, niesamowicie prosty w wykonaniu przepis – ilości na jedną keksówkę. I wszystko uda nam się wymieszać w jednej misce, czyli sprzątania też niewiele.

Składniki:

3 przejrzałe banany

1,5 szklanki mąki orkiszowej

1/3 szklanki oleju

1/3 szklanki mleka roślinnego, u mnie było ryżowe, ale może być też migdałowe, sojowe, lub jeśli używacie to też krowie

2 łyżeczki sody oczyszczonej

3-4 łyżki kakao naturalnego

1/2 łyżki stewii, bądź ksylitolu ( oczywiście ksylitol i stawię można zastąpić normalnym cukrem 1/3 szklanki)

Można też dodać orzechy i bakalie w zależności od upodobań

Wkładamy banany do miski i rozgniatamy widelcem na papkę, wlewamy mleko olej i mieszamy wszystko dokładnie. Dodajemy resztę suchych składników i mieszamy wszystko dokładnie.ciasto ma konsystencję lejącą. Ja użyłam blendera. Wysmarowujemy keksówkę olejem,wlewamy ciasto i wkładamy do nagrzanego do 180C piekarnika. Pieczemy około pół godziny,kiedy patyczek wbity w ciasto będzie już suchy.

Pierwszy kawałek ciasta jedliśmy jeszcze gorący. Ostatni ze stolika na balkonie ukradł pies i zjadł :)

Nam i psu smakowało, więc smacznego

 

 

 

 

 

 

One thought on “Wege murzynek – chlebek bananowy, czyli jak uratować czarne banany od wyrzucenia…”

  1. MarcysiaaE pisze:

    Od jutra rozpoczynam odchudzanie, kto sie odchudza ze mna? Znalazlam w internecie dobry srodek na odchudzanie, wpiszcie sobie w youtube – xxally radzi spalanie tluszczu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>